Sąd Najwyższy postanowieniem z dnia 26 marca 2017 r. (sygn. I KZP 1/17) odmówił podjęcia uchwały w sprawie z wniosku Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczącego interpretacji sytuacji, kiedy rodzic, który nie płaci alimentów, zapłaci raz albo dwa, a potem znowu nie płaci.

dziecko ze skarbonkąSąd Najwyższy odmówił podjęcia uchwały, wskazując, iż nie zachodzi rozbieżność w wykładni prawa (art 209 Kodeksu karnego). Jednocześnie jednak uznał, iż w rzeczywistości istnieje rozbieżność w orzecznictwie sądów powszechnych dotycząca stosowania prawa w powyższym zakresie.

W związku z tym, Sąd Najwyższy dał dwie wskazówki interpretacyjne dla sądów w tym zakresie:

  • Po pierwsze, okresów przerw nie można czynić podstawą odpowiedzialności karnej. Przerwa natomiast, w zależności od jej długości, może przesądzać jedynie o tym czy mamy do czynienia z jednym lub wieloma czynami.
  • Po drugie, skoro ustawodawca, konstruując art. 12 Kodeksu karnego, wskazał kryterium czasu przy jedności czynu (decydujące o tym czy mamy do czynienia z jednością czy wielością przestępstw), to w przypadkach dotyczących przestępstw z części szczególnej Kodeksu karnego, zwłaszcza tych rozciągniętych w czasie, powinno się stosować podobne kryteria (podobne metody interpretacyjne z art. 12 k.k. należy stosować w przypadku czynów rozciągniętych w czasie). Dokonane ustalenia nie powinny odbiegać od przyjętych na gruncie art. 12 k.k. W związku z tym, jeżeli będziemy mieć przerwę trwającą krótki okres czasu, to powinno to przesądzać o jedności czynu. Dłuższy okres czasu przedzielający określone zachowania będzie podstawą domniemania, że mamy wiele czynów. Domniemanie to jednak nie jest nie do przełamania. Wszystko zależy od konkretnego stanu faktycznego: od tego czy sprawca działa z góry powziętym zamiarem, a także jak przestępstwo zostało sformułowane w części szczególnej.

Sąd Najwyższy podzielił tym samym stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, który podnosił we wniosku, iż przerwa w niealimentacji powinna skutkować uznaniem, że mamy do czynienia z dwoma oddzielnymi czynami, a więc z nowym przestępstwem, chyba że zachowanie sprawcy polegające na łożeniu na utrzymanie czy też obiektywna niemożliwość wykonania tego obowiązku byłoby krótkotrwałe (od kilku dni do kilku miesięcy). Rzecznik podkreślał, że tego typu związki czasowe nie powinny przekraczać rozsądnych granic jedności całości zachowania. Trudno bowiem zaakceptować twierdzenie, że w określonych układach sytuacyjnych okoliczności obiektywne mogą „usprawiedliwiać” przyjęcie dłuższego niż wskazany powyżej, tj. sięgającego kilku miesięcy odstępu pomiędzy poszczególnymi zachowaniami, składającymi się na jeden czyn.